Zawodnicy GVT BMC Triathlon Team na początku drugiej części sezonu nie zwalniają tempa! Michał Rajca zajął czwarte miejsce w Mistrzostwach Świata w triathlonie ekstremalnym, a w Polsce pozostała część drużyny zaliczyła pięć zwycięstw podczas Lotto Triathlon Energy w Chełmży.

Norseman Extreme Triathlon

W Norwegii Michał Rajca zmagał się z morderczą trasą legendarnego Norseman’a. Start pływania w Morzu Północnym, który poprzedził skok do wody z promu. Następnie 3800 metrów w stronę portu w Eidfjord i strefa zmian. Trasa kolarska o długości 180 kilometrów zawierała grubo ponad 3000 tys metrów przewyższenia. Trasa biegowa przez pierwsze 25 kilometrów była względnie płaska, ale reszta z 42 kilometrów biegu to wspinaczka w dosłownym tego słowa znaczeniu. Meta usytuowana była na szczycie góry Gaustatoppen (1883 m.n.p.m.) Dodatkowo każdy z uczestników na większości trasy może liczyć na swój dwuosobowy support.

Zawodnik z Wrocławia w Norseman Extreme Triathlon startował w klasyfikacji Mistrzostw Świata w triathlonie ekstremalnym. Udział w mistrzostwach wzięło niespełna 50 zawodników i zawodniczek, którzy wcześniej musieli zakwalifikować się do tej imprezy. Michał dzięki ubiegłorocznemu zwycięstwu w Swissman Extreme Triathlon mógł w 2019 roku walczyć o tytuł Mistrza Świata.

Po pływaniu Rajca znajdował się na 21. miejscu, ale już na początku roweru wyprzedził sporo rywali. Na półmetku trasy wskoczył do pierwszej dziesiątki, a w strefie zmian zameldował się jako czwarty! Przez większość maratonu utrzymywał się tuż za podium, ale niestety po 25 kilometrze przyszedł pierwszy kryzys. Zawodnik GVT BMC Triathlon Team opadał z sił i spadł na piąte miejscu, ale dzięki pomocy supportu zdołał się odbudować i pod koniec trasy znacznie przyspieszył. Na mecie uplasował się jako czwarty, a podium zdominowali Norwedzy.

„Znałem dobrze trasę ponieważ miesiąc wcześniej zrobiłem jej rekonesans. Przewyższenia na trasie Norseman’a są mniejsze niż na Swissmanie, ale skala trudności tych zawodów jest naprawdę wysoka. Na pływaniu czułem się dobrze i po wyjściu zobaczyłem, że mój czas jest naprawdę dobry. Na rowerze noga szybko się rozkręciła i wyprzedziłem kilku rywali. Support informował mnie o stratach do czołówki i dzięki temu kontrolowałem przebieg rywalizacji. Na ostatnim podjeździe czułem już zmęczenie, ale wszystko miałem pod kontrolą i wiedziałem, że ostatnie 15 kilometrów będzie w dół i trochę tam odpocznę. W T2 wszystko poszło sprawnie i do 25 kilometra biegu było względnie płasko. Na tym długim odcinku starałem się biec ekonomicznie oraz zaoszczędzić jak najwięcej sił przed podbiegiem. Niestety tutaj dopadł mnie kryzys. Mocno odpadłem z sił, straciłem pozycję, ale dzięki supportowi udało się trochę odżyć i dogonić rywala. Dziękuje całej ekipie, która była ze mną w Norwegii i pozdrawiam wszystkich kibiców, którzy dopingowali mnie w mediach społecznościowych”, powiedział Michał Rajca.

„Drugą część sezonu rozpoczęliśmy znakomicie. Dla Michała Rajcy był to start numer jeden i spisał się w nim świetnie. W pięknym stylu odrabiał straty po pływaniu. Na ciężkiej trasie nie jest to łatwe, ale jemu się to udało. Z pewnością zebra cenne doświadczenie i mam nadzieję, że w kolejnej próbie uda mu się stanąć na podium. Dominacja Norwegów pokazuje, jak kluczowa jest znajomość trasy. Michał zrobił rekonesans, ale się tam nie ścigał. Jestem pewien, że po sobotnim starcie wyciągnie cenne wnioski”, powiedział trener i dyrektor sportowy GVT BMC Triathlon Team – Zbigniew Gucwa.

Lotto Triathlon Energy – Chełmża

W Chełmży podczas kolejnej odsłony cyklu Lotto Triathlon Energy zawodnicy GVT BMC Triathlon Team zgarnęli praktycznie wszystko, co było do zdobycia. Na dystansie 1/4 IM triumfowali Robert Wilkowiecki i Paulina Klimas, na dystansie 1/8 IM Paulina Kotfica i Tomasz Brembor, a na dystansie 1/2 IM Maciej Chmura.

„Pozostała część grupy w ostatnim czasie wykonała kawał dobrej treningowej roboty. Wystartowaliśmy w Chełmży by wskoczyć na wysokie obroty i dobrze rozpocząć drugą część sezonu. Zawodnicy zdobyli pięć zwycięstw i teraz spokojnie czekamy na wyścigi w Gdyni. Tam będziemy ścigać się z najlepszymi zawodnikami na świecie”, dodał trener Zbigniew Gucwa.