Paulina Kotfica i Łukasz Kalaszczyński udanie zadebiutowali w barwach GVT BMC Triathlon Team podczas zawodów Ironman 70.3 w chińskim Liuzhou. Oboje znaleźli się w czołowej dziesiątce i ustanowili nowe rekordy życiowe!

Zimny początek

Pierwszą trudnością jaka czekała na wszystkich uczestników to lodowata woda. Temperatura w rzece Liu oscylowała w granicach 15 stopni Celsjusza. Łukasz Kalaszczyński z dystansem 1900 metrów poradził sobie w czasie 22:33 i na trasę rowerową wyjechał jako 13. Paulina Kotfica przepłynęła ten sam odcinek w czasie 23:04 i swoją gonitwę za rywalkami rozpoczęła na 7 miejscu.

„Niestety po pływaniu miałem podobny problem jak w zeszłym roku na zawodach w Sierakowie. Kompletnie zblokowało mi nogi, ale powiedziałem sobie, że muszę to rozjechać. Przez to w pierwszej połowie dystansu było bardzo ciężko, kręciłem tylko po 250 watt”, powiedział na mecie Łukasz.

 

„Woda była lodowata. Przy wyjściu miałam olbrzymie problemy z odpięciem pianki, bo nie czułam rąk”, dodała Paulina.

 

Pierwszy start na Timemachine 01

Problemy z nogami wywołane przez zimną wodę, trwały u Łukasza przez 45 kilometrów. Na szczęście druga część dystansu była już znacznie lepsza i 90 kilometrów ostatecznie pokonał w 2 godziny 13 minut i 44 sekund.

„Po połowie wszystko puściło. Mogłem jechać to na co byłem przygotowany i dyktować swoje tempo. Wrócił też komfort jazdy i w pełni mogłem wykorzystać zalety BMC Timemachine. Kontynuowałem jazdę dużo szybciej niż na początku i zbliżyłem się do kilku rywali”.

Paulina szybko dogoniła rywalki, które wyszły tuż przed nią z wody. Próba rowerowa poszła w pełni po jej myśli, choć udało się wyprzedzić tylko jedną zawodniczkę. 90 kilometrów pokonała w 2 godziny 25 minut i 42 sekundy.

Dla mnie trasa była wymarzona. Płaska, szeroka – bardzo szybka. Można było wykręcić bardzo dobry czas i tak też się stało. Dzisiejszy wynik jest najlepszy w mojej karierze. Cieszę się również, że wybraliśmy dobrą konfiguracje kół Ron Wheels na ten start. Z przodu miałam założony wysoki stożek Air 8.6 oraz dysk Aeron. Na takiej trasie można było sobie na to pozwolić”.

Biegiem na metę

Finałowe 21,1 kilometra również prowadziło po szybkiej trasie. Na zawodników nie czekały już poważne przeszkody. Łukasz uzyskał czas biegu 1:12:55, co ostatecznie dało mu 10 miejsce w całym wyścigu. Ogólny czas 3:54:52 z optymizmem pozwala patrzeć na resztę sezonu i jednocześnie ustala nowy rekord życiowy na tym dystansie! Wyścig wygrał brązowy medalista mistrzostw świata Ironman 70.3 z 2014 roku – Brytyjczyk Tim Don, osiągając fenomenalny rezultat 3:37:44.

„Można było jeszcze troszkę z tego urwać, bo podczas biegu musiałem zaliczyć krótki pit-stop w toalecie. Pomimo tych wszystkich problemów brałbym ten wynik przed startem w ciemno. Jestem bardzo zadowolony, że tutaj przyjechaliśmy. Organizacja stoi na najwyższym poziomie i jeśli każde zawody w Chinach tak wyglądają – to polecam każdemu”.

Paulina ostatnią część zawodów pokonała w 1 godzinę 23 minuty i 58 sekund. Do mety dobiegła na 6. pozycji i jak sama komentuje, to dobry prognostyk przed następnymi startami.

„Jestem bardzo zadowolona, bo ustanowiłam swoją życiówkę. Nie jest to jeszcze moja najwyższa forma, więc z uśmiechem na twarzy wrócę do Polski i jeszcze większą motywacją będę kontynuowała przygotowania do kolejnych zawodów”, zakończyła.

Najlepszą zawodniczką w całej stawce została Jeanni Seymour z RPA – stała bywalczyni na podiach imprez z serii Ironman 70.3. Na mecie uzyskała czas 4:08:08.

 

Top 6 wyścigu Pań:

1 4:08:08 Jeanni Seymour
2 4:08:39 0:32 Radka Kahlefeldt
3 4:10:58 2:51 Haley Chura
4 4:15:49 7:42 Sarah Piampiano
5 4:17:56 9:49 Amelia Watkinson
6 4:18:46 10:39 Paulina Kotfica

Top 10 wyścigu Panów:

1 3:37:44 Tim Don
2 3:40:59 3:15 Jesse Thomas
3 3:46:37 8:53 Patrick Evoe
4 3:48:05 10:22 Ivan Kalashnikov
5 3:48:22 10:38 Daniil Sapunov
6 3:49:24 11:40 Justin Metzler
7 3:50:56 13:12 Kaito Tohara
8 3:51:14 13:30 Alexander Polizzi
9 3:52:11 14:27 Brad Williams
10 3:54:52 17:09 Lukasz Kalaszczynski