Za drużyną GVT BMC Triathlon Team drugi sezon na polskiej i międzynarodowej scenie triathlonowej. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zawodnicy 58 razy pojawiali się w pierwszej trójce zawodów z czego aż 26 razy stawali na najwyższym stopniu podium. 

Trudne początki

Drużyna do sezonu 2018 przystąpiła ze sporymi aspiracjami. Po udanym roku 2017 głównym założeniem podopiecznych Zbigniewa Gucwy była poprawa swoich indywidualnych umiejętności i jednocześnie walka o czołowe lokaty w najważniejszych polskich imprezach. Jednak przede wszystkim celem numer jeden była konfrontacja z rywalami na arenie międzynarodowej. Cała ekipa bardzo dobrze przepracowała okres zimowy. Pomogły w tym z pewnością zgrupowania w Interferie Sport Hotel Bornit w Szklarskiej Porębie oraz Giverola Resort w Hiszpanii.

Plany niestety pokrzyżowały kontuzje. Już na początku sezonu po pierwszych startach w Pucharze Afryki i Pucharze Europy – Hanna i Mateusz Kaźmierczak przez problemy zdrowotne nie wzięli już udziału w zawodach do końca sezonu. Odnawiająca się kontuzja kolana wyeliminowała ze ścigania również Mateusza Raka.

Przełamanie

Pierwszym bardzo ważnym startem dla naszej drużyny było: Enea 5150 Warsaw. Wyścig rozgrywany w arcytrudnych warunkach atmosferycznych (temperatura grubo powyżej 30 stopni). W wyścigu Pań – Paulina Klimas zajęła trzecie miejsce i na tej samej lokacie w rywalizacji mężczyzn znalazł się Robert Wilkowiecki. Aleksandra Jędrzejewska była tuż za podium w wyścigu Pań, a Maciej Chmura także czwarty w gronie Panów. W rywalizacji age-group po zwycięstwo w swojej kategorii sięgnęła Julita Sikora.

Fantastyczna seria

Po wyścigu w Warszawie sezon triathlonowy nabrał zawrotnego tempa i rozpoczął się m.in cykl Garmin Iron Triathlon. To właśnie tam ze świetnej strony pokazała się Aleksandra Jędrzejewska – która dołączyła do GVT BMC Triathlon Team zimą. Już na wiosnę pokazała się ze znakomitej strony i zdobyła brązowy medal Mistrzostw Polski w duathlonie, a kilka dni później wygrała Puchar Polski na dystansie sprinterskim w Olsztynie. Jeśli dołożymy do tego cykl Garmin Iron Triathlon i zwycięstwa w: Ślesinie, Elblągu, Piasecznie i Augustowie oraz drugie miejsce w Triathlonie Susz na dystansie 1/2 IM – to z pewnością można stwierdzić, że dla Oli był to najlepszy sezon w karierze.

To samo można powiedzieć o dorobku Tomasza Brembora w sezonie 2018. Imponujący był zwłaszcza jego wyczyn z końcówki sezonu. Przypomnijmy, że w sierpniu wygrał ostatnią edycję i klasyfikację generalną Garmin Iron Triathlon w Augustowie na dystansie 1/4 IM, a dzień później zdobył srebrny medal Mistrzostw Polski na dystansie olimpijskim w Kraśniku. Wcześniej w całym cyklu GiT wygrał jeszcze edycje w Elblągu, Stężycy i Piasecznie. Jednak jego największym sukcesem w kończącym się roku jest bez wątpienia tytuł Mistrza Polski na dystansie średnim, który zdobył podczas Enea Ironman 70.3 Gdynia.

„Ten moment sezonu nie był dla nas łatwy. Nie ukrywam, że Enea Ironman 70.3 Gdynia to najważniejsze zawody w naszym kalendarzu. Tak naprawdę z dziewięciu zawodników PRO w naszym składzie w Gdyni wystąpiła tylko piątka. Dopełnieniem nieszczęścia był złamany palec Oli Jędrzejewskiej, która na kilka dni przed startem – uderzyła w domu nogą o szafkę. Spróbowała wystartować, ale niestety nie mogła ukończyć rywalizacji. Wielka szkoda bo znajdowała się w wysokiej formie i moim zdaniem mogła powalczyć o medal Mistrzostw Polski”, powiedział dyrektor sportowy drużyny – Zbigniew Gucwa.

 

„Mimo okrojonego składu – Paulina Klimas wygrała sobotni sprint kobiet, a w niedzielę Tomasz Brembor i Maciej Chmura zdobyli dublet w Mistrzostwach Polski na dystansie średnim. Wówczas zameldowali się na mecie tuż za Danielą Ryf, która ustanowiła rekord świata kobiet na dystansie 70.3. Dziś po Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach uśmiecham się i podziwiam jeszcze bardziej chłopaków, bo Daniela ostatnio pokonała połowę światowej czołówki na czele z Lionelem Sandersem”, dodał z uśmiechem.

W Triathlonie Susz świetnie spisali się nasi age-grouperzy. Julita Sikora wygrała rywalizację o Mistrzostwo Polski w k45, a Marcin Tomczak zdobył brązowy medal w m30. Marcin zdobył również dla naszej drużyny jedyne w tym roku zwycięstwo za granicą, bowiem triumfował w Berlin Triathlon, gdzie na dystansie olimpijskim ścigało się blisko 1000 osób!

Wciąż na topie

Paulina Klimas udowodniła, że jej sukcesy z 2017 roku nie były dziełem przypadku. Choć Mistrzostwa Polski na dystansie sprinterskim w Suszu nie poszły po jej myśli, to w Kraśniku na dystansie olimpijskim pokazała olbrzymią wolę walki i charakter. Ostatecznie udało jej się zdobyć brązowy medal w gronie elity Pań i srebrny w kategorii młodzieżowej. Przez cały sezon wraz z Reprezentacją Polski rywalizowała na arenie międzynarodowej. W swoim debiucie na Pucharze Świata w Calgiari zajęła bardzo dobre 35. miejsce. Niestety we wrześniu w trakcie Pucharu Świata w Karlovych Varach miała kraksę, która wyeliminowała ją ze startów do końca roku.

Król dystansu ironman w Polsce jest tylko jeden! Maciej Chmura drugi raz z rzędu wygrał Mistrzostwa Polski na królewskim dystansie i ponownie odbyły się podczas Orlen Ocean Lava Bydgoszcz-Borówno Triathlon. Kilkanaście dni wcześniej sprawił olbrzymią niespodziankę i podczas Enea Ironman 70.3 Gdynia wywalczył srebrny medal Mistrzostw Polski na dystansie średnim! Przez cały sezon utrzymywał wysoką formę wygrywając także mniejsze imprezy na krótszych dystansach. Co ciekawe Maciej Chmura wystąpił również na MP w Kraśniku gdzie był dziesiąty. Dzięki temu jako jedyny z zawodników ukończył Mistrzostwa Polski na dystansie: długim, średnim i olimpijskim w pierwszej dziesiątce.

Tomasz Łyko para-kolarz GVT BMC Triathlon Team w tym sezonie przypieczętował należność do krajowej czołówki handbike’ów. Podczas Mistrzostw Polski wywalczył srebrny medal w wyścigu ze startu wspólnego oraz srebrny medal w czasówce.

Nowy rozdział kariery

Na początku maja Paulina Kotfica została szczęśliwą mamą! W sezonie 2018 nie brała udziału w zawodach triathlonowych przez urlop macierzyński, ale w kolejnym roku z pewnością zobaczymy ją na trasach w Polsce i nie tylko.

Plany na przyszłość

„Po sezonie 2017 gdzie zdominowaliśmy większość polskich imprez, chcieliśmy skupić się na imprezach zagranicznych. Przez plagę kontuzji musieliśmy trochę zmodyfikować nasze plany i przenieść je znowu na krajowe podwórko. To nie oznacza, że rezygnujemy ze startów międzynarodowych. Po prostu musieliśmy przenieść plany i mam nadzieję, że sezon 2019 pozwoli nam na ich realizację. Nie odpuścimy również najważniejszych imprez krajowych”.

„Chciałbym bardzo podziękować wszystkim zawodnikom za to, że zawsze byli przygotowani na wszystkie imprezy gdzie musieliśmy się pokazać z bardzo dobrej strony. 100% dała z siebie również cała obsługa, dzięki której nasi zawodnicy podczas zawodów mogą myśleć tylko o rywalizacji sportowej”, zakończył.

W sezonie 2019 w składzie GVT BMC Triathon Team zabraknie Hanny Kaźmierczak i Mateusza Kaźmierczaka. Ewentualne nowe transfery nie są jeszcze potwierdzone.